Władysław Foltyński, nasz senior strategy planer w papierowym wydaniu magazynu „Press” bierze pod lupę kampanie reklamowe marek Coca-cola, McDonald’s i Audi.

„Przyjazne doświadczenia klienta przeciw różnym absurdom hipsterskiego świata to czytelne opozycje, które w najnowszym spocie wykreował McDonald’s. W tej historii klienci Maca bród i kraciastych koszul nie noszą, a kiedy chcą zamówić kawę gdziekolwiek indziej, muszą mierzyć się z przesadnym minimalizmem, aspiracyjnymi cenami i skomplikowanym rytuałem parzenia.

Gdy trend trafnie nazwany „contemporary conformist” z wszechobecną cegłą na ścianach sięgnął stacji benzynowych, duży brand ma dwie możliwości – wchłonąć go albo stanąć mu naprzeciw. Ikonicznym markom jasno określony wróg służy.”

„W dobie restauracji banujących za fotografowanie jedzenia trend #instafood ciągle ma się dobrze. Od kiedy blogosfera oraz takie filmy jak Chef czy Kucharz podniosły pokazywanie jedzenia do rangi sztuki, marki sięgają po tę estetykę. W nowym spocie Coca-Cola znowu stawia na powrót ze świata wielkich emocji i epickich historii do kontekstów użycia produktu. I jeśli McDonald’s traktuje trend jako pretekst do jeszcze wyraźniejszego zarysowania świata własnej marki, to Coca-Cola wchłania to, co w tym trendzie najlepsze.

Reklama, która pokazuje miłosny związek Coca-Coli z jedzeniem (gdzie konsument zostaje sprowadzony niemal do roli tła), wypada bardzo dobrze. A że emocje zredukowano do tych najprostszych i odruchu wydzielania śliny? Mały romans z tym, co na talerzu, nikomu nie zaszkodzi.”

„Hollywoodzka realizacja, epicki głos lektora, pozornie kruchy bohater i podnoszący na duchu przekaz o zwycięstwie wbrew przeciwnościom to storytellingowy przepis na świetny spot. Nowa reklama niemieckiej marki przedstawia historię dziewczynki mierzącej się w wyścigach z nieczysto grającymi, męskimi oponentami. Jeśli Audi to „biznes budowany na śmiałych innowacjach”, a w DNA marki leży postęp, to podjęcie w reklamie społecznego problemu równego traktowania kobiet i mężczyzn na papierze wygląda świetnie.

Mimo to spot zebrał lawinę negatywnych recenzji.
Wystawił też Audi na łatwe ataki dotyczącego składu zarządu i sprzedawania samochodów w krajach nierespektujących praw kobiet. Czy to była próba zmiany wizerunku twardej, męskiej marki czy nieudany skok na modę na CSR?”